historia leżajska

Niezależne forum dla fascynatów dziejami Lezajska

#1 2014-12-12 12:18:54

Ob.Serwer

Użytkownik

Zarejestrowany: 2014-11-21
Posty: 56
Punktów :   

SPALENIE CZAROWNICY

''( Z pierwszej połowy XVII wieku ).
W Leżajsku - obok dworca kolejowego - przy drodze wiodącej do klasztoru O.O.Bernardynów, stoi po dziś dzień stara kapliczka otoczona wokoło gąszczem krzewów i wysokimi sztachetami.
Starzy ludzie powiadają, że niezbyt dawno temu,chyliła się ona już ku zupełnemu upadkowi, ale znalezli się jacyś zamożniejsi, którzy polecili ją odnowić i pokryć gontem.
We wnętrzu kapliczki, nie mającej żadnych ozdób ani też oszklenia- za drewnianemi barierkami- znajduje się figura grubej roboty, przedstawiająca św. Nepomucyna.
Kto i kiedy fundował tę kapliczkę, nikt  nie wie o tem, ani w mieście ani okolicy. Opowiadają tylko niektórzy, że na tem miejscu, gdzie ona stoi, spalono w bardzo dawnych czasach czarownicę.Powszechnie utrzymuje się też naokół wiara,podtrzymywana przez lud prosty,że nocną porą, zawsze coś przy tej kapliczce straszy.Z tego powodu o zmierzchu,omijają ją ludzie przesądni i przechodzą drugą stroną gościńca.
Ziemia leżajska, mając w swej historyi tyle rozlicznych,a głośnych wydarzeń z ubiegłych wieków,pozostawiła w tej ubogiej kapliczce swoją smutną acz wielce ciekawą opowieść, o której prawdziwości świadczą dzisiaj stare akta.
W roku 1618 żył w Leżajsku stary obywatel, Marcin Kołaczkowski.Miał dwóch synów, Piotra i Stefana, stale zamieszkałych w Jarosławiu, których sowicie wyposażył swoim majątkiem, sobie zaś pozostawił tylko jak dowodzą akta: '' dom zbudowany, słodownię i ogród z łazami''.
Nie wesołe pędził on życie w swojem osamotnieniu. Żonę pochował jeszcze za lat młodszych, synowie przebywali z dala i sami o siebie się troszczyli, on zaś, krzątał się jak mógł koło swego obejścia,korzystając z pomocy Mielczarkowej- żony Maksyma, pobliskiego sąsiada.
I mijały lata.
Kołaczkowski nidołężniał z dniem każdym coraz bardziej, aż wreszcie powaliła go starość na łoże,pozostawiając na jedynej opiece Mielczarkowej.
Kiedy czuł się już bliskim śmierci, w nagrodę za troskliwą opiekę, przekazał cały swój majątek swojej opiekunce.
Wieść o śmierci Kołaczkowskiego i jego przedśmiertnej darowiznie,doszła wnet do wiadomości obu synów w Jarosławiu,którzy postanowili użyć wszelkich legalnych i nielegalnych środków, byle tylko darowiznę ojca unieważnić i całą pozostałą schedę zagarnąć.Przepłacili więc sowicie prokuratora Jana Ślepowrońskiego i wysłali go do Leżajska,celem poczynienia wszelkich kroków , byle tylko legat ojcowski unieważnił.
Prokurator ów zjechawszy do Leżajska,zabrał się zaraz do brudnej roboty,używając najwstrętniejszych kruczków, przy wnoszeniu pozwu przed Ławicą- o unieważnienie darowizny. W przekonywającym swoim wywodzie, sponiewierał dobrą sławę nieboszczyka Kołaczkowskiego, zbeszcześcił jego opiekunkę Mielczarkową, pomawiając ją o nierząd i czary, dokonane na zmarłym ,tak,że spiorunowani ławnicy dali wiarę jego słowom w zupełności.
''Iż oto- dowodził Ślepowroński w swoim wywodzie- nikomu nienależy czynić, jeno dziedzicom własnym,Panu Piotrowi Kołaczkowskiemu''una cum fratre suo'' Jegomością Panem Stefanem Kołaczkowskim, którzy mere do tego należą, iż te wszystkie dobra za własne pieniądze, jako: dom zbudowany, tak też słodownia, ogród z łazami jest kupiony za pieniądze Jmci Marcina Kołaczkowskiego, ojca Ichmów Panów Aktorów, Którzy to Aktorowie mere należą do tego,jako ''haeredes et filii legitimi'' IMC.P. Marcina Kołaczkowskiego,które dobra''repetunt a Conventu tanquam illegitimo possesore'', do których ''nullum jus habet.By też snać miał i co pokazać przeciwko temu przewodowi prawa,tedy żadnej wagi by to nie miało'' ex rationibus juridicis fortissimis''
''Najprzód:iż to nie jest tajna rzecz,jakimsposobem tych dóbr Conventus nabył:dla złości albo raczej niecnoty tak tego Conventa jako i żony jego, którą Conventus na wszystką swawole puścił, dozwalając jej ''in adulterio,aut in fornicatione'' mieszkać, że się już taić trudno wiadomej rzeczy z J.G.M.P.Marcinem Kołaczkowskim''sine pudore cum jactura haeredum'' Ichmościów, z żoną swoją Conventus mieszkać dopuścił, która jako bezecna przez Czary związała ojca Ich M.Panów Aktorów,''et ad opprobrium'' przywiodła do stanów zacnych,co się wszystko za powodem Conventonim stało: gdyż to jest tryb prawny:''Facientes et consentientes eadem poena pumantur''.
''Bo - dowodzi w dalszym ciągu Ślepowroński- wiadomo to wszystkiemu pospólstwu i obywatelom okolicznym i Sądowi Waszmościów wszystkiemu,dopuściwszy raz żonie swojej divigare i takiej swawoli, Urząd, któremu to należało,niezabiegał złemu, ale takiej złości dopuścił się krzewić, gdyż Urząd powinien na miejscu króla Jegomości Pana swego wszelakiego rządu przestrzegać, nierządów niedopuszczać, bo to urzędowa ''vocatio'' od nich wyciąga i przysięga ich własna''.
Wzburzone pospólstwo, podjudzone już poprzednio przez Ślepowrońskiego i uprzedzone , że Mielczarkowa jest czarownicą i czarami wymogła zapis na Kołaczkowskim , domagało się na niej kary śmierci przez spalenie. Tak bowiem tracono w tych czasach tego , kto w oczach ciemnego ludu uchodził za czarownika.
W obronie oskarżonej nikt nie przemawiał. Tylko ona sama,łamiąc rozpacznie ręce i zalewając się łzami, blagała wraz z mężem Maksymem o zmiłowanie, zrzekając się wszelkich praw do darowizny Kołaczkowskiego. byle ją tylko wolno puszczono.
Daremne jednak były te prośby. Dla czarownicy litości nie było, więc stało się zadość żądaniom motłochu i prokuratora.
Ławica uznała winę Mielczarkowej- po przekonywującym wywodzie Ślepowrońskiego i mimo przysięgi biednej kobiety, że nie trudni się czarami,mimo łzy i zaklęcia jej drobnych dzieci,aby im matki nie zabierano, podjudzony tłum wywlókł ją za miasto i spalił żywcem przy drodze do klasztoru.
Jaki był przebieg tej wstrętnej egzekucyi, gdzie wzburzony tłum sam wykonywał funkcyę kata - nie wiadomo.
Przypuścić jednak należy,że zanim dokonano na biednej ''czarownicy'' tej wstrętnej zbrodni, musiała ona przejść wiele mąk i upokorzeń w rękach rozpasanej tłuszczy.
Anna Opalińska- żona leżajskiego starosty Łukasza Opalińskiego- wystosowała potem smutnem zajściu następujące pismo do rady miejskiej:''Panie Burmistrzu i Rado miasta Leżeyska!
Rozkazuję, abi dzieci i dobra nieboszczki Mielczarki wolne beli od prawa i trudnosczi s Pani Kołaczkowskiemy, bo jeśli jei czo dał,wolno mu to było.Dosicz na tem, że iej garło wzięły. Niechaj się tem contentują. Maxim nicz nie winien i sam wiele miał kłopotha, chroniącz się. Zatem wasz Panu Bogu oddawam.
W Zalesiu, die 13 Junii anno 1622.
Anna s. Pilcze Opalińska Marszałkowa kor.Lieżeyska, Kolska etc. Starościna,ręką swą ''.
Nie pomogło jednak wstawianie się starościny za dziećmi niewinnie straconej Mielczarkowej, gdyż Kołaczkowscy zagarnęli cały majątek, legowany jej przez ich ojca śp. Marcina.
W mieście rządzono się podówczas na prawie Magdeburskiem, nie bez pewnej zawisłości od starosty. W tym wypadku jednak i ławica wraz z ciemnym tłumem, poszła za Ślepowrońskim, nawet wbrew przekonaniu starosty. A że Starosta nie zgadzał się z tym wyrokiem i był innych zapatrywań jak ławica i pospólstwo, należy wnioskować bodaj z treści listu Opalińskiej, pisanego do rady miasta po straceniu Mielczarkowej.
Czy Maksym po śmierci żony pozostał nadal w Leżajsku, należy powątpiewać, choćby z tego powodu, że podówczas, kiedy wiara w czary była wśród ciemnego ludu tak zakorzeniona, jemu samemu jako mężowi ''czarownicy'',nie było bezpiecznie w tem miejscu zamieszkiwać.Prawdopodobnie więc zabrał dzieci i przesiedlił się w inne strony.
Tyle tylko wspominają stare akta, że na tem właśnie miejscu, gdzie spalono jego żonę postawił własnym kosztem kapliczkę, z figurą św. Jana Nepomucyna.
I od trzystu już blisko lat,stoi ona przy gościńcu na świadectwo straszliwych sądów i wielkiej ciemnoty panującej w te czasy między ludem.
A dziś- nieoświeceni ludzie, nie znający treści prawdziwego zdarzenia, opowiadają sobie najrozmaitsze brednie o kobiecie, którą za wielkie czary spalono na tem miejscu.
Napisał - Włodzimierz Sulima Popiel- rok 1913?

Offline

 
stat4u

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
wspia forum cylinder 110 do 50 jak napisac podanie wot mods ru szumy uszne powody